„Jak się puściłaś no to teraz stój!”

3795165918_2647e15064_b

Leniwa atmosfera czwartkowego popołudnia. Wsiadam w pobliżu kampusu uniwersyteckiego do warszawskiego autobusu, gdzie widzę twarze kilkunastu zmęczonych  pracą, czy nauką ludzi. Jadę kilka przystanków bezwiednie gapiąc się za okno. Miejsca siedzące zajęte, więc jadę stojąc na kole w przegubie autobusu.

Kolejne kilka przystanków.

Wsiada kobieta w ciąży, mniej więcej 25 lat. Gorąco jak diabli, nikt nie ustąpi. No ale okej, nie było w sumie osoby, która powinna ustąpić ewidentnie. Tu starszy pan koło 70, tam pani koło pięćdziesiątki, dalej jakieś małżeństwo z dwójką dzieci.

Kolejne kilka przystanków.

I wtedy zaczęła się cała sprawa.

Kobieta w ciąży podeszła do owej pani koło pięćdziesiątki i grzecznie zapytała, czy ta mogłaby ustąpić jej miejsca, bo kręci się jej w głowie. I w odpowiedzi poleciało stwierdzenie, które przyznam szczerze zatkało mnie równo.

„Jak się puściłaś no to teraz stój!”

Wątpię, żeby owa pięćdziesięciolatka w ogóle znała sytuację kobiety w ciąży, ale nawet jeśli to zwykła ludzka życzliwość nakazuje ustąpić i nie komentować. Jednak nie, lepiej puścić taki tekst, że normalnego człowieka ścina z nóg. Nie minęło kilka sekund, a oczywiście wzrok tych, którzy usłyszeli tę wypowiedź wymownie powędrował w kierunku autorki wypowiedzi. Ta bezradnie rozłożyła ręce i stwierdziła:

„No co?!”

Ręce już całkiem opadają. Całe szczęście stałem, bo spaliłbym się ze wstydu, gdybym w tym momencie siedział i z jakiś powodów nie ustąpił (dzieje się tak bardzo rzadko, ale jednak). W takich chwilach naprawdę zaczynam wątpić w niektórych ludzi. A potem się słyszy, ze ta dzisiejsza młodzież to to, a ta dzisiejsza młodzież to tamto…

Miejsca w końcu ustąpił mężczyzna z dzieckiem, a pani koło pięćdziesiątki wysiadła na następnym przystanku. Na pewno wygodnie się jej siedziało ten jeden przystanek.

Kolejne kilka przystanków.

Czas wysiadać. Mężczyzna z dzieckiem (ten, który ustąpił) trzyma je na rękach dalej. Ja wychodzę z autobusu. Trochę przygnębiony postawą niektórych ludzi. Ale co zrobić, żyje się dalej…

A Ciebie jaki przejaw braku kultury ściął z nóg? Jakie zdarzenie chciał(a)byś napiętnować – koniecznie podziel się w komentarzu.

Do usłyszenia niedługo w lepszym nastroju

WS

A przy okazji dodam, że autorem zdjęcia w nagłówku jest Ed Yourdon.

Reklamy

2 thoughts on “„Jak się puściłaś no to teraz stój!”

  1. Cóż powiem tak,to nie zależy od młodzieży,tylko od rodziców jak ich uczą.Jak rodzice nie nauczą kultury to w późniejszym czasie w ogóle nikomu nie ustąpi.

    Lubię to

    1. Z drugiej strony po części wezmę w obronę rodziców, którzy często są wobec swoich dzieci bezsilni. Tym nie mniej w tym przypadku to właśnie ludzie w wieku (przynajmniej moich) rodziców pokazali, że chamstwo nie jest im obce.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s