Podróżowanie na maksa #1 – poznać odwiedzane miejsce.

5290670741_64e7cf73ca_bPamiętam jak kilka lat temu spacerując po centrum Rzymu w okolicach Forum Romanum (którego zdjęcie autorstwa Marc’a Haegemana widać w nagłówku) spotkałem się z taką opinią, że w sumie malownicze te ruiny, ale w centrum miasta to powinni postawić raczej centrum handlowe. Doprawdy wybitna refleksja nad kilkunastoma wiekami historii, nad centrum antycznego świata i kolebką europejskiej kultury. Ale ta żenująca wypowiedź jednej z uczestniczek organizowanej przez biuro podróży wycieczki po Rzymie skłoniła mnie do zadania sobie jednego dość fundamentalnego pytania – po co właściwie jechać do Rzymu, skoro nasze myśli krążą wokół centrum handlowego? Żyjemy przecież w zglobalizowanym świecie, w którym wiele produktów, takich jak na przykład chętnie przywożone z podróży ubrania nie różnią się szczególnie od tych dostępnych w Polsce. Swoją refleksję przelałem na wirtualny papier w postaci tej pierwszej notki o podróżowaniu.

Osobiście wychodzę z założenia, że jadąc gdzieś bliżej, bądź dalej jadę tam po to, żeby zobaczyć i poczuć to, czego nie dostanę u siebie na miejscu w Warszawie. Wbrew pozorom centra handlowe w Warszawie są ;).

Perypetie historii sprawiły, że centrum antycznego świata nie wypadło na Warszawskiej starówce, czy w okolicach Pałacu Kultury i Nauki a na rzymskim Forum Romanum. To jedno z wielu miejsc prawdziwie unikatowych dla tego miasta, które właśnie tak rozumianą unikatowością powinno przyciągać inteligentnych ludzi. I dlatego właśnie jadąc do Rzymu Forum Romanum uważam za miejsce obowiązkowe na liście do odwiedzenia.

Uważam, że nie można powiedzieć o sobie „byłem tu i tu” bez zobaczenia przynajmniej większości unikatowych miejsc w danym mieście, czy regionie. Pojechać do Londynu i nie zobaczyć Tower, London Eye, czy Madame Tussauds to tak jakby nie być w Londynie. Tak samo jeśli ominąć Luwr w Paryżu, czy Cerkiew Wasyla Błogosławionego w Moskwie. Nie i kropka. Jest co prawda od tego jeden uzasadniony wyjątek, ale o tym powiem w trzeciej części cyklu Podróżowanie na maksa. W żadnej jednak mierze wyjątek ten nie tłumaczy podróżowania w celu zwiedzenia centrum handlowego.

Organizując wyprawę warto więc zastanowić się co tak na prawdę sprawia, że dane miejsce na świecie jest niepowtarzalne, albo przynajmniej co wyróżnia je na tle otoczenia. Rzym jest akurat przykładem, w którym ciężko znaleźć pozbawione unikatowości obiekty, bo praktycznie każdy zabytek to perełka w skali światowej – Koloseum, Kapitol, Bazylika św. Piotra, Schody Hiszpańskie, Fontanna di Trevi… wymieniać można by bez końca.

Gdybym miał odpowiedzieć na postawione na początku pytanie wcielając się w ową panią, przyznam się bez bicia odpowiedziałbym, że nie wiem po co. Autentycznie nie umiem znaleźć logicznego wytłumaczenia, po co jechać do Rzymu, skoro zależy nam tylko na zobaczeniu centrum handlowego. Dojechać do Złotych Tarasów wychodzi szybciej, taniej i na dodatek upały nie są tak dokuczliwe.

Zachęcam was do dzielenia się w komentarzach jakie waszym zdaniem miejsca trzeba koniecznie zobaczyć będąc w jakimś mieście.

Do usłyszenia wkrótce,

WS

Ta notka jest pierwszą częścią całego cyklu, kolejne już wkrótce:

Podróżowanie na maksa #2

Podróżowanie na maksa #3

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s