„Jak się puściłaś no to teraz stój!”

Leniwa atmosfera czwartkowego popołudnia. Wsiadam w pobliżu kampusu uniwersyteckiego do warszawskiego autobusu, gdzie widzę twarze kilkunastu zmęczonych  pracą, czy nauką ludzi. Jadę kilka przystanków bezwiednie gapiąc się za okno. Miejsca siedzące zajęte, więc jadę stojąc na kole w przegubie autobusu. Kolejne kilka przystanków. Wsiada kobieta w ciąży, mniej więcej 25 lat. Gorąco jak diabli, nikt nie ustąpi. … More „Jak się puściłaś no to teraz stój!”